Quality (opinionated): (My rating) Rated PG-13 For intense action violence, some strong language and a rude gesture, and brief partial nudity. This title has: Too much swearing. Helpful. Jinglyjamgam Kid. April 1, 2022. age 18+. To much swearing. Helpful. I would say the major difference between the films is that Genisys revels in the Cameron mythology. It rolls around in it like a dog on the lawn. Dark Fate treats it so dismissively that it can't wait to be done with it. Genisys, as a film, suffered for the sort of "whiz-bang" fun it has with itself. Styled by Samira Nasr. Terminator: Dark Fate seeks to revive the franchise that began in 1984 with James Cameron and Gale Anne Hurd's apocalyptic romance The Terminator, a seminal piece of '80s December 15, 2022 · 3 min read. 353. The elderly Sarah Conner and Terminator T-800 stand forlornly in a warehouse. Although the latest film in the Terminator franchise, 2019's Dark Fate, appears In Terminator: Dark Fate, the sixth film in the sci-fi action franchise but the first in years to bill itself as a direct follow-up to 1991’s classic Terminator 2: Judgment Day, Mackenzie Davis Vay Nhanh Fast Money. | 10 kwietnia 2021 Michael Edwards jest aktorem, który w „Terminatorze 2” zagrał dorosłego Johna Connora z przyszłości. Chociaż jego rola w tym filmie nie była duża, to jednak zapadła w pamięć nie tylko fanom serii. Teraz Edwards po 30 latach ponownie wcielił się w tą postać. Czytaj dalej R2r | 28 stycznia 2020 14 stycznia najnowszy film Tima Millera, zatytułowany „Terminator: Dark Fate” trafił do dystrybucji cyfrowej. Dzisiaj z kolei film ten ma swoją oficjalną premierę na nośnikach fizycznych. „Terminator: Dark Fate” został wydany na płytach DVD, Blu Ray oraz 4K Ultra High Definition. Czytaj dalej R2r | 5 listopada 2019 Film „Terminator: Dark Fate„, którego reżyserem jest Tim Miller a producentem James Cameron, od jakiegoś czasu jest już w kinach. Jego (amerykańska) premiera odbyła się w zeszły piątek (1 listopada) jednak seanse na ten film ruszyły w niektórych europejskich krajach już 23 października. Polska będzie mogła cieszyć się tym filmem dopiero 8 listopada czyli już […] Czytaj dalej R2r | 31 sierpnia 2019 29 sierpień 1997 to data kiedy superkomputer Skynet zyskał samoświadomość i doprowadził do zagłady 3 mld ludzi. Garstka ocalałych nazwała to zdarzenie „Dniem Sądu”. Tak w skrócie brzmi filmowa geneza wojny ludzi z maszynami w pierwszych filmach z serii „Terminator”. Obecnie fani serii obchodzą tego dnia tzw. „Terminator Day”. Czytaj dalej R2r | 31 sierpnia 2019 Tegoroczne lato jest bardzo łaskawe dla fanów sagi o Terminatorach. W czasie tym do sieci trafiła niemała ilość rzeczy, związanych z filmem Terminator: Dark Fate. Na początku czerwca pojawiły się dwa telewizyjne spoty. Lipiec przyniósł nam najpopularniejszy na świecie konwent Czytaj dalej R2r | 28 maja 2019 Pomimo tego, że niedawno pojawił się pierwszy zwiastun, zapowiadający nowy film Tima Millera, to dodatkowo za pośrednictwem internetu, mogliśmy się cieszyć całkiem sporą ilością nowych zdjęć które dostaliśmy w tym samym czasie. Czytaj dalej R2r | 24 maja 2019 Tak jak 12 maja zapowiadał reżyser – Tim Miller. Pojawił się pierwszy zwiastun reklamujący nadchodzący film „Terminator: Dark Fate”. Niespełna dwu i pół minutowy klip przedstawia sceny na których widać przede wszystkim Lindę Hamilton, Gabriela Lunę oraz Mackenzie Davis w akcji. Czytaj dalej R2r | 6 kwietnia 2019 Sześć oficjalnych fotek z filmu Terminator: Dark Fate, pojawiło się w internecie. A to za sprawą portalu IGN, który opublikował je na swojej stronie. Fotosy przedstawiają głównych bohaterów z nadchodzącego filmu, w tym Arnolda Schwarzeneggera i Lindę Hamilton. Czytaj dalej R2r | 5 marca 2019 Firma Avex Classics International ma zaszczyt zaprezentować wydarzenie o nazwie „The Terminator Live”. Jest to projekt łączący pokaz filmu z muzyką graną na żywo. Czytaj dalej R2r | 31 stycznia 2019 Styczeń 2019 dał się niestety poznać od tej niewesołej strony. A to za sprawą kolejnej smutnej wiadomości, która dotarła zza oceanu. Wczoraj, czyli 30 stycznia umarł Richard „Dick” Miller – aktor filmowy, który miał na swoim koncie ponad 200 filmów. Czytaj dalej No Events Kategorie Serwis będzie regularnie zapełniany treścią - subskrybując nasz kanał RSS będziesz zawsze na bieżąco! | 11 kwietnia 2020 Jako że wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową to najskuteczniejszym sposobem w tym momencie jest jak najmniejsza styczność z potencjalnie zakażonymi osobami. Pomaga w tym kwarantanna, odseparowanie od innych osób poprzez siedzenie w domu, noszenie masek w miejscach publicznych, utrzymywanie optymalnej odległości oraz częstsza higiena ciała niż zwykle (w szczególności rąk i twarzy). Uogólniając – cały […] Czytaj dalej R2r | 28 stycznia 2020 14 stycznia najnowszy film Tima Millera, zatytułowany „Terminator: Dark Fate” trafił do dystrybucji cyfrowej. Dzisiaj z kolei film ten ma swoją oficjalną premierę na nośnikach fizycznych. „Terminator: Dark Fate” został wydany na płytach DVD, Blu Ray oraz 4K Ultra High Definition. Czytaj dalej R2r | 5 listopada 2019 Film „Terminator: Dark Fate„, którego reżyserem jest Tim Miller a producentem James Cameron, od jakiegoś czasu jest już w kinach. Jego (amerykańska) premiera odbyła się w zeszły piątek (1 listopada) jednak seanse na ten film ruszyły w niektórych europejskich krajach już 23 października. Polska będzie mogła cieszyć się tym filmem dopiero 8 listopada czyli już […] Czytaj dalej R2r | 6 października 2019 W kwietniu tego roku pisaliśmy o wycieku, jakoby postać terminatora miałaby pojawić się w najnowszej odsłonie gry Mortal Kombat. W sierpniu pogłoski te stały się faktem i otrzymaliśmy potwierdzenie w postaci zwiastuna (poniżej) w którym zostały zaprezentowane wszystkie dodatkowe postacie DLC, które wchodzą w skład Kombat Packu. Wśród nich jest i Terminator T-800 o wyglądzie […] Czytaj dalej R2r | 3 października 2019 Premiera „Terminatora: Mroczne Przeznaczenie” za niecały miesiąc. Z tej okazji kampania promocyjna zwiększyła swoje obroty. Ostatnio pojawiło się kilka międzynarodowych spotów i zwiastunów. Te oczywście oferują wcześniej niepublikowane sceny lub takie które wcześniej mieliśmy sposobność oglądać z tym, że rozszerzone. Poniżej zajawka reklamująca ekskluzywne materiały, w kinach IMAX. Jest też ponad 5-minutowy zwiastun IMAX, który bogaty […] Czytaj dalej R2r | 18 września 2019 Kolekcjonerzy i fani „Terminatora” znowu mogą zacierać ręce. W związku z nadchodzącą premierą szóstego filmu, zatytułowanego „Terminator: Dark Fate”, wydane zostaną nowe figurki. Przedstawiać one będą główne postacie z tej produkcji z Arniem i Lindą na czele. Czytaj dalej R2r | 11 września 2019 W sieci pojawiły się cztery nowe plakaty, promujące film „Terminator: Dark Fate”. Plakaty przedstawiają główne postacie, w tym Arnolda Schwarzeneggera oraz Lindę Hamilton. Czytaj dalej R2r | 31 sierpnia 2019 29 sierpień 1997 to data kiedy superkomputer Skynet zyskał samoświadomość i doprowadził do zagłady 3 mld ludzi. Garstka ocalałych nazwała to zdarzenie „Dniem Sądu”. Tak w skrócie brzmi filmowa geneza wojny ludzi z maszynami w pierwszych filmach z serii „Terminator”. Obecnie fani serii obchodzą tego dnia tzw. „Terminator Day”. Czytaj dalej R2r | 31 sierpnia 2019 Tegoroczne lato jest bardzo łaskawe dla fanów sagi o Terminatorach. W czasie tym do sieci trafiła niemała ilość rzeczy, związanych z filmem Terminator: Dark Fate. Na początku czerwca pojawiły się dwa telewizyjne spoty. Lipiec przyniósł nam najpopularniejszy na świecie konwent Czytaj dalej R2r | 28 maja 2019 Pomimo tego, że niedawno pojawił się pierwszy zwiastun, zapowiadający nowy film Tima Millera, to dodatkowo za pośrednictwem internetu, mogliśmy się cieszyć całkiem sporą ilością nowych zdjęć które dostaliśmy w tym samym czasie. Czytaj dalej No Events Kategorie Serwis będzie regularnie zapełniany treścią - subskrybując nasz kanał RSS będziesz zawsze na bieżąco! Terminator: Mroczne przeznaczenie (ang. Terminator: Dark Fate) – amerykański film akcji w reżyserii Tima Millera, szósty film z serii Terminator. Dubbing zrealizowany został na zlecenie Imperial CinePix na potrzeby dystrybucji kinowej. Premiera filmu w polskich kinach odbędzie się 8 listopada 2019 roku. Spis treści 1 Fabuła 2 Ekipa 3 Obsada 4 Linki zewnętrzne Fabuła Ponad dwadzieścia lat minęło odkąd Sarah Connor (Linda Hamilton) zapobiegła Dniowi Sądu, zmieniła przyszłość i odwróciła przeznaczenie rodzaju ludzkiego. Dani Ramos (Natalia Reyes) wiedzie proste życie w Mexico City u boku swego brata (Diego Boneta) i ojca, gdy niezwykle zaawansowany i śmiertelnie niebezpieczny nowy Terminator - Rev-9 (Gabriel Luna) - wyrusza w podróż w czasie, by ją odnaleźć i zgładzić. Aby przeżyć, Dani musi połączyć siły z dwiema wojowniczkami: Grace (Mackenzie Davis), zmodyfikowanym super żołnierzem z przyszłości i zaprawioną w bojach Sarą Connor. Podczas gdy Rev-9 bez litości niszczy wszystkich i wszystko, co stanie mu na drodze w pościgu za Dani, trójka bohaterek odkrywa, że ich ostatnią i jedyną nadzieją jest T-800 (Arnold Schwarzenegger) z przeszłości Sary. Źródło opisu: Imperial CinePix Ekipa Twórca Funkcja Studio Sonica Realizacja nagrań Jarosław Boberek Reżyseria Michał Wojnarowski Tłumaczenie i dialogi Maciej Sapiński Dźwięk i montaż Agnieszka Kudelska Kierownictwo produkcji Obsada Edytuj obsadę Głos w dubbingu Rola Aktor w wersji oryginalnej Próbka Katarzyna Gniewkowska Sarah Connor Linda Hamilton Leon Charewicz T-800 / Carl Arnold Schwarzenegger Wiktoria Gorodeckaja Grace Mackenzie Davis Karolina Kalina-Bulcewicz Dani Ramos Natalia Reyes Michał Mikołajczak Gabriel / REV-9 Gabriel Luna Damian Kulec Diego Ramos Diego Boneta W pozostałych rolach Marta Czarkowska Młoda Grace Stephanie Gil Szymon Kuśmider Felipe Gandal Tristán Ulloa Beata Łuczak Alicia Alicia Borrachero Szymon Mysłakowski Rigby Steven Cree Mirosław Zbrojewicz Major Dean Fraser James Waldemar Barwiński Szeryf Tomasz Błasiak Lekarz Strażnik graniczny Jarosław Boberek Wściekły mężczyzna Agnieszka Kudelska Strażniczka graniczna Dominika Łakomska Bandytka Maciej Maciejewski Terrance Bartosz Martyna Żołnierz Cezary Nowak Szef Grace Anna Szymańczyk Żołnierz Strażniczka graniczna Adam Szyszkowski Przesłuchujący mężczyzna Magdalena Turczeniewicz Lekarz Strażniczka graniczna Mateusz Weber Strażnik graniczny Maksymilian Bogumił Przemysław Glapiński Bartłomiej Kotschedoff Jan Marczewski Tomasz Olejnik Kamil Pruban Marcin Stec Jakub Świderski Linki zewnętrzne Terminator: Mroczne przeznaczenie w bazie Filmwebu Terminator: Mroczne przeznaczenie w Internet Movie Database (IMDb) 6 października 20196 października 2019 Breaking Bad, Doctor Sleep, Doktor sen, El Camino, Filmołaz, In the Tall Grass, Irlandczyk, Lucy in the Sky, Midway, Motherless Brooklyn, Osierocony Brooklyn, Terminator: Dark Fate, Terminator: Mroczne przeznaczenie, The Irishman, The Lighthouse, The Report, W wysokiej trawie Przyszedł październik, kilka filmów z poprzedniego odcinka Filmołaza miało już swoją premierę (Ad Astra, To: Rozdział II, Rambo), na kolejne nie będzie trzeba długo czekać, tymczasem na horyzoncie pojawiają się już kolejne nowości warte uwagi. Ale czy na pewno? Zapraszamy na kolejną porcję filmowych zapowiedzi z naszym krótkim komentarzem do nich. In the Tall Grass (W wysokiej trawie) – Nie wiedziałem, że Vincenzo Natali kręci jakiś nowy film dla Netflixa, a tymczasem okazuje się, że będzie to ekranizacja opowiadania Stephena Kinga i Joe Hilla pod tym samym tytułem. Crowley: Normalnie nie ekscytowałbym się kolejnym horrorem, tym bardziej spod znaku czerwonego “N”, ale nazwisko reżysera i scenarzysty pozwala mieć nadzieję na coś przyzwoitego. SithFrog: Wygląda obiecująco, kino grozy przeżywa swój renesans. Martwi mnie tylko nazwisko Kinga, bo często w przypadku jego twórczości klimat wciąga, ale finał jest rozczarowujący. Crowley: W wysokiej trawie jest opowiadaniem. Tu pointy wychodzą Kingowi znacznie lepiej niż w powieściach. A tak po cichu po prostu chciałbym, żeby Natali znowu stworzył coś na miarę Cube. El Camino: A Breaking Bad Movie (El Camino: Film “Breaking Bad”) – Czy filmowa kontynuacja kultowego serialu to tylko żerowanie na nostalgii jego miłośników, czy może będzie to pełnokrwista produkcja? Crowley: Przyznaję bez bicia, że nie obejrzałem ani jednego odcinka serialu. Warto? Razorblade: Serial? Tak. Film? SithFrog nam sprawdzi… prawda? Crowley: Jeśli będzie słabe i na Netflixie, SithFrog na pewno to obejrzy. Ale wracając do sedna. Nie ma Bryana Cranstona – domyślam się, że umarł na koniec serialu. Czy on nie był główną siłą napędową? Czy bez niego Breaking Bad będzie miało sens? SithFrog: Warto, nie bez powodu “Breaking Bad” uznaje się za jeden z najlepszych seriali w historii TV. Problem w tym, że domknięto go bardzo ładną, szekspirowską klamrą i nie widzę potrzeby dalszego drenowania tej historii. Tym bardziej, że nie wiem czy Pinkmann może to pociągnąć solo… Pquelim: Nadal nie wytrzymałem pierwszych sześciu odcinków pierwszego sezonu. Wiem, że warto, ale nie wiem kiedy znajdę czas. Film poleci, lub zadenuncjuje nam SithFrog. Crowley: Ciekawe, czy w ogóle da się to obejrzeć bez znajomości serialu. Niestety cztery sezony czegokolwiek to dla mnie w tej chwili raczej abstrakcja. Razorblade: Pewnie się da… pytanie tylko po co? SithFrog: Sezonów jest pięć. Po takiej historii jak w serialu film bez tego kontekstu nie ma kompletnie sensu. Pquelim: Sezonów pięć, ale naprawdę dobrych tylko dwa. Tak słyszałem. DaeL: Nie, w zasadzie cały serial trzymał poziom, po prostu zdarzały się pojedyncze irytujące odcinki albo wątki i trochę dreptania w miejscu. Ale jako całość Breaking Bad to jedna z najlepszych produkcji telewizyjnych w historii. To powiedziawszy, przypuszczam, że z filmem stanie się tak jak z serialem “Better Call Saul” – nawet dobry spin-off, po takim zakończeniu, sprawia wrażenie odcinania kuponów. Lucy in the Sky – Tego filmu prawdopodobnie w Polsce nie obejrzymy w żadnym kinie, ale Natalie Portman i film o lotach w kosmos brzmią obiecująco, prawda? Crowley: Niestety po premierze na festiwalu w Toronto film został wręcz zmasakrowany, chociaż wydawało się, że Portman może w tym roku znowu zawalczyć o Oscara. Pquelim: Natalie Portman nie ma ostatnio wyczucia w doborze swoich filmowych ról. “Anihilacja” i “Vox lux” nikogo raczej nie porwały, a “Lucy in the Sky” nazywane jest wydmuszką po “Grawitacji” Cuarona. Panią Portman bardzo cenię i życzę samych sukcesów, ale ten film zdecydowanie odpuszczam. Crowley: Był czas, że Natalie Portman mogłem oglądać 24 godziny na dobę. Potem zaczęła grać z dziwną manierą i przyznam szczerze, że coraz bardziej mnie zniechęca do oglądania filmów ze swoim udziałem. SithFrog: Zgadzam się, gdzieś w okolicy “Black Swan”, od tamtej pory ciągle ta sama zbolała mina “jej, sama przeciw wszystkim”. Lucyna na niebie nie wygląda zachęcająco. Terminator: Dark Fate (Terminator: Mroczne przeznaczenie) – W kinach morduje właśnie Sylwester Stalone, po raz kolejny wcielający się w rolę Johna Rambo, a już za momencik do boju stanie inna gwiazda minionej epoki – Arnold Schwarzenegger w roli terminatora. Czy dla tej serii jest jeszcze nadzieja? Crowley: Ludzi odpowiedzialnych za wszystkie Terminatory nakręcone po części drugiej powinni karnie oglądać filmy Papryka Vege przez 10 godzin dziennie. Jeśli kolejna część to zmieni, będę niezmiernie zdziwiony. Razorblade: No… just leave it alone… it’s already dead… SithFrog: Rambo w kinach, Terminator w kinach, what year is it??? Niby wraca Cameron, niby ma zignorować trójkę, Salvation (tfu) i Genisys (tfu), ale ja już tak bardzo straciłem nadzieję (no fate!), że nie czekam. Pójdę i w najlepszym razie chcę się pozytywnie zaskoczyć. Pquelim: Primo: trzecia część nie była zła. Secundo: reszta to kopanie się po głowie. Zamiast ekscytacji przed premierą nowego Terminatora odczuwam stany lękowe. Tym razem producenci sięgają po rozpaczliwe rozwiązania: wraca nie tylko podniszczony metryką Arnie, ale też równie podniszczona nałogami Linda Hamilton. Reżyseruje człowiek odpowiedzialny za “Deadpoola”. Co może pójść nie tak? Wszystko. Crowley: Kiedyś SithFrog też twierdził, że trzeci Terminator nie był zły i zobacz jak skończył. Ogląda słabe filmy na Netflixie. Zderzenie z tym filmem, zwłaszcza po latach, jest bardzo bolesne. Pamiętacie z niego coś poza gwiazdkowymi okularami i pompowanym biustem? Może jeszcze fikołek żurawiem. Sequele pierwszych dwóch Terminatorów dzielą się na złe i tragiczne. Niestety po zwiastunach ten nowy wygląda mi na kandydata do kaszanki sezonu. Pquelim: Ja pamiętam jeszcze świetnie zwizualizowaną apokalipse według kubrickowskiego (a co!) motywu z Bronią Zagłady. Robiła duże wrażenie, a i do dzisiaj się tak nie zestarzała. SithFrog: Oglądałem niedawno. To nie jest dobry Terminator, ale jako rozrywka do kotleta wchodzi gładko. Also: scena na cmentarzu była dobra. Crowley: Ale w ogóle widzicie jakąś szansę, żeby powstała kontynuacja godna dwóch pierwszych części? Bo mi się wydaje, że czas takich filmów (niestety) już minął. Dopieszczone do granic możliwości filmy akcji zastąpiły komputerowo animowane nijakie, taśmowo robione blockbustery i stosunkowo niszowe produkcje w stylu Johna Wicka i Atomic Blonde. DaeL: Przede wszystkim nie ma za bardzo sensu robić kontynuacji historii T-800 i Connorów, bo ta została ładnie domknięta drugą częścią. Trzecia była niepotrzebna, choć jako swego rodzaju pastisz nawet zdawała egzamin. Paradoksalnie pomysł na przeniesienie historii w przyszłość w Terminator: Salvation był niezły, tylko wykonanie fatalne. To powinien był być po prostu film wojenny. A na Dark Fate – po tym potworku jakim było Genisys – nawet się nie wybieram do kina. Dziękuję, już wystarczy. Jedyny pozytyw w całej produkcji jest taki, że Arnie nie jest już najbardziej kruchą osobę na całym planie filmowym. Bo jest jeszcze anorektyczna terminatorka i Sarah Connor, która wygląda jakby po każdym wystrzeleniu z broni potrzebowała nowej endoprotezy stawu biodrowego. Motherless Brooklyn (Osierocony Brooklyn) – Nie jest to co prawda reżyserski debiut Edwarda Nortona, ale jego poprzedni film można uznać za nieistniejący. Czy ten świetny aktor pójdzie śladami swoich kolegów, którzy z sukcesami przeszli na drugą stronę kamery? Crowley: Kina noir w detektywistycznych klimatach nigdy dość. Zapowiada się nieźle, chociaż odnoszę wrażenie, że Norton powtarza tu sporo ze swojej roli w Lęku pierwotnym. SithFrog: Obsada imponująca, klimat niezły, ale reżyseruje Norton więc byłbym ostrożny z nakręcaniem się. Poza tym po obejrzeniu zwiastuna mam wrażenie jakbym już obejrzał film. Pquelim: Mój cichy faworyt na pozytywne zaskoczenie roku. Ed Norton robi w Hollywood tylko rzeczy, na które ma ochotę. Bruce Willis robi tylko takie, których nie chcę (vide “Glass” i ogólnie większość jego filmografii w XX wieku). To może być mieszanka wybuchowa. Doctor Sleep (Doktor sen) – Adaptacja powieści Stephena Kinga i jednocześnie kontynuacja kultowego Lśnienia. Ewan McGregor w roli Dana Torrance’a, czyli chłopca, któremu udało się przeżyć koszmar przed laty będzie musiał zmierzyć się z tajemniczymi mocami, ale przede wszystkim z legendą arcydzieła Kubricka. Crowley: Po trailerach zakładam, że maksymalnie możemy liczyć na poprawny horror. Powieść czeka na półce, może zdążę przeczytać przed premierą. Razorblade: Książka daleko na liście więc chyba film sam w sobie też poczeka. Niemniej jestem bardzo ciekaw. Zawsze może być opcja że powieść się zaraz przeczyta i obejrzenie filmu będzie tylko formalnością. Trailer obiecujący. SithFrog: Ten film jest jak “Solo”. Nie potrzebowałem wiedzieć jak HanS poznał Czułego, nie potrzebuję wiedzieć co się stało z Dannym. Poprzeczka jest tak wysoko, że nawet nie doskoczą. Wolę zobaczyć “Lśnienie” Kubricka po raz kolejny. Pquelim: Ani książka nie była potrzebna, ani jej filmowa adaptacja potrzebna nie jest. Veto, Kubrick vincit. Crowley: O powieści też wszyscy mówili, że jest absolutnie niepotrzebna, a podobno trzyma poziom. Może i tu się uda? Za Kinga w końcu wzięto się na poważnie, a jego książki mają gigantyczny potencjał, jeśli chodzi o ekranizacje. Razorblade: A wszystko ponoć jest winą jakiegoś fana który powiedział Kingowi, że jest ciekaw co się stało z Dannym… myślicie że da się go namierzyć? The Irishman (Irlandczyk) – Tego filmu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Scorsese, De Niro, Pacino, Pesci, Keitel razem w akcji. Crowley: Nie czarujmy się – to jest kandydat do filmu roku, a może nawet więcej. Pierwsze recenzje uspokajają, że się udało i ja wprost nie mogę się doczekać, kiedy w końcu zarwę noc z kolejnym gangsterskim filmem Scorsese. Nie ukrywam też, że balon mam nadmuchany bardziej niż dziennikarze TVP przed Euro 2016. Razorblade: Obsada mówi chcę… Scorsese mówi natychmiast… Netflix mówi “It’s a trap”… ufam pierwszym dwóm. SithFrog: Z filmem roku bym nie przesadzał, ale to Scorsese, wiadomo, że w najgorszym wypadku film będzie “tylko” dobry. Najbardziej boję się tych zabiegów z odmładzaniem DeNiro z użyciem CGI. Mam na to alergię. Pquelim: Scorsese to chyba najlepszy obecnie reżyser w formie, ale mój balonik przekuł nieco ślamazarny i niekoherentny trailer. De Niro w komputerze to też dosyć ryzykowny pomysł. Nie nakręcam się, chociaż chciałbym. Crowley: No raczej nie ma co się spodziewać, że panowie koło osiemdziesiątki będą dziarsko hasać po ekranie. Liczę za to na soczyste dialogi. Co prawda Milczenia nie widziałem, ale Wilk z Wall Street był wręcz napakowany energią. Scorsese pokazał już, że potrafi się odnaleźć w dowolnym gatunku i stylu. Troszkę niepokoją mnie za to informacje o epizodycznej budowie fabuły, co w połączeniu z długością filmu może sugerować ciągoty do stworzenia czegoś w rodzaju miniserialu, a nie zamkniętego filmu. Midway – Odpowiednik polskiego kina historycznego, czyli Roland Emmerich, kiepskie CGI, flagi, podniosła muzyka, napompowane przemowy i data premiery wybrana nieprzypadkowo. Crowley: Nie będzie to Dunkierka ani Szeregowiec Ryan, to pewne. Ale ja bym te tabuny samolotów obejrzał na wielkim ekranie. Trochę jak Sharknado. Razorblade: Ale za “Dzień Niepodległości” to Ty Emmericha szanuj. Niemniej mówiąc wprost – ktoś chyba za dużo ctr+c i ctr+v wpakował na samoloty i wybuchy, ale mimo wszystko mam nadzieję że będzie się to lepiej oglądało niż “Pearl Harbor”. Crowley: Dzień niepodległości to jeden z bohaterów mojego dzieciństwa. Do tej pory pamiętam okładkę kasety VHS z wypożyczalni i wybuchający Biały Dom. A jeszcze lepsze były Gwiezdne wrota. Potem reżyser niestety gdzieś się zagubił (po drodze był jeszcze niezły Patriota) i Midway raczej nie będzie jego powrotem do chwały. Razorblade: Może i nie, ale jeśli zapewni solidne rozrywkowe kino w klimacie wojennym to kto wie… Chociaż trailer niestety bardziej wskazuje że będzie to patetyczna produkcja z motywem “zarządzają nami debile ale i tak sobie poradzimy bo jesteśmy zajebiści”. SithFrog: CGI wygląda dramatycznie źle, szykuje się drugie “Pearl Harbor” czyli katastrofa. Poprzednik miał chociaż cudowny kawałek Faith Hill (“There you’ll be”) na OST. Tutaj nie widzę nic, na co warto byłoby czekać. Chyba, że wpadnie w przedział “tak zły, że aż dobry”. Pquelim: Emmerich pozazdrościł Michaelowi Bayowi “Pearl Harbor”. Odczekał więc stosowny czas (dokładnie 18 lat) i robi po swojemu. Trailer powala… brzydotą CGI. Szykuje się kolejny przepłacony koszmarek. Razorblade: Niech sobie będzie koszmarkiem… byle lepszym od “Pearl Harbor” czyli bez niekończącego się romansu… SithFrog: Bycie lepszym od “Pearl Harbor” to nie jest wysoko zawieszona poprzeczka. Raczej taka leżąca na ziemi, a nawet trochę zakopana. Crowley: Aż takie złe to było? Przyznam szczerze nie pamiętam, ale sam atak chyba mi się podobał. Ja bym po prostu chciał, żeby ten Midway był samolotowym odpowiednikiem filmu o wielkich robotach walczących w wielkimi potworami. Takim Pacific Rim, tylko dobrym. The Report – Adam Driver na tropie skandalu z torturowaniem więźniów przez CIA. Amazon rzuca wyzwanie Netflixowi. Crowley: Obejrzę dla samego Drivera, chociaż obawiam się jednostronnej agitki politycznej. Z drugiej strony przed seansem Spotlight miałem podobne obawy. SithFrog: Zobaczymy jak wyjdzie w praniu, ale zgadzam się. Wygląda to jak nadęta i moralnie słuszna krytyka ówczesnej działalności CIA. Czuć delikatny smrodek idealizmu. Pquelim: Mógł być najważniejszy film roku. Recenzję wskazują, że jest niewyważona polityczna agitka. Ale i tak obejrzę, bo temat wyjątkowo mnie rajcuje. No i Kylo Ren w drugiej (po “Milczeniu”) poważnej roli w karierze. Crowley: Driver zagrał już dwa razy główną rolę u Jarmuscha, za BlacKkKlansman dostał nominację do Oscara (inna sprawa, czy słusznie), wystąpił w Człowieku, który zabił Don Kichota i zobaczymy go jeszcze w Historii Małżeńskiej, która dla mnie jest absolutnym czarnym koniem końcówki roku (w kolejnym Filmołazie na pewno o niej napiszemy). Nie powiedziałbym, że to dopiero jego druga poważna rola. Pquelim: Poważna, a nie trudna. Aktorem jest niezłym, temu nie przeczę. Ale mam starwars effect w jego przypadku. Nie mogę spojrzeć na niego z powagą i nie wybuchnąć śmiechem. The Lighthouse (Jeśli byłby grany w Polsce, to pewnie pod tytułem w stylu “Dwóch mężczyzn i morze: Latania”, albo “Batman kontra Zielony Goblin”) – To najdziwaczniejszy film w dzisiejszym zestawieniu. Dwóch aktorów, archaiczny wygląd, tajemnica i powszechny zachwyt festiwalowych publiczności. Crowley: Przerost formy nad treścią, czy wybitny mały film? Sam nie wiem, ale jestem ostrożny w stosunku do takich wynalazków. Razorblade: A ja jestem mocno na tak i nie mogę się doczekać. Mam nadzieję że będzie to fenomenalna uczta. Tym bardziej że zobaczymy tu Willema Dafoe któremu ufam w ciemno. Tyle tylko że ja tam lubię film o facecie jadącym na kosiarce przez USA, więc… Crowley: Jeśli masz na myśli Prostą historię Lyncha, to nie jesteś sam. Mi Lighthouse przypomina raczej Pi albo Mandy. Tyle że takie eksperymenty zawsze są na granicy między geniuszem a wariactwem. Na pewno fajnie, że Pattinson próbuje sił w takich produkcjach. Razorblade: No raczej że “Prostą historię”. O właśnie. Pattinson… matko, mam nadzieję że tego nie schrzani bo zwyczajnie za nim nie przepadam. Co do przypominania – może to efekt ostatnio odświeżonego “12 gniewnych ludzi” ale jednak mam nadzieję że to eksperyment idący w tę stronę… SithFrog: Pattinson potrafi, o niego się nie martwcie (polecam “Good time” jeśli myślicie, że on umie tylko gapić się obleśnie na laski i błyszczeć ;). Tu będzie fifty-fifty. Albo pięknie nakręcona nuda w stylu “Romy” albo coś naprawdę zjawiskowego. Liczę na to drugie, bo Dafoe zazwyczaj gwarantuje jakość. Pquelim: Reżyseruje specjalista od designu, więc raczej przerost formy. Już chwalone “VVitch” Eggersa wydawało mi się nieco hermetyczne (chociaż wciąż dobre), teraz zapowiada się eskapizm w niedopowiedzeniach i botakach. Wiele zależy od aktorów (o Dafoe się nie martwię, Pattinson może udźwignie), ale jeszcze więcej – od scenariusza. A ten pisali specjalista od designu, wraz ze swoim bratem – doktorantem na nowojorskiej uczelni artystycznej. Więc.. Crowley: Masz coś do artystów? 🙂 Ale właśnie Witch nie oglądałem, a podobno warto. Fajne jest to, że z trailerów niewiele wynika, oprócz tego, że będzie wariacko. Dużo zależy od tego, czy szaleństwo pojawi się dopiero w końcówce, poprzedzonej godziną siedzenia w latarni morskiej, czy uda się napięcie utrzymać przez cały seans. Film trwa ponad dwie godziny, więc lepiej, żeby coś się w nim działo. SithFrog: Za każdym razem gdy Pq używa argumentu typu “botak” gdzieś na świecie umiera panda.

terminator dark fate w kinach